poniedziałek, 10 czerwca 2013

Obraz zabójstw

Zabójstwa spotykają się ze szczególnym zainteresowaniem. Społeczne interpretacje zdarzeń i sprawców popełnionego czynu korelują jednak z niewystarczającą wiedzą; opacznymi ocenami i stereotypowością wyobrażenia. W wątku tym postaram skupić się nad autentycznym stanem zjawiska.
Z uwagi na ilość ofiar przypisywaną poszczególnym zdarzeniom, moglibyśmy dokonać najprostszego podziału na zabójstwa pojedyncze i wielokrotne (popełnione na minimum 2 osobach). W zdecydowanej większości przypadków dominują pierwsze z nich. Przeważająca część skupia w sobie jednostki utrzymujące ze sobą bliskie relacje, co łączy się z tłem bazującym na sytuacji ciągłej; trwającej od jakiegoś czasu, z załamaniem więzi; narastającymi nieporozumieniami i emocjonalnym motywem czynu. Dziejące się wewnątrz grupy zjawisko zabójstw przebiega zwykle w sposób spontaniczny i częściej jest nieplanowane. Wśród zabójstw wewnątrzgrupowych dominują zabójstwa rodzinne, obejmujące partnerobójstwa (NAJPOWSZECHNIEJSZE), zabójstwa siostry/brata; bratobójstwa, rodzicobójstwa i dzieciobójstwa. Wśród jednostek odpowiedzialnych za czyn w zdecydowanej większości przeważają mężczyźni, a w ponad połowie zabójstw mężczyzna zabija mężczyznę, co może poniekąd brzmieć paradoksalnie patrząc na typy zabójstw, jednak fakty to potwierdzają. Patrząc na płeć, to również mężczyźni, częściej niż kobiety pozbawiają życia osobę obcą, a rzadziej niż one - bliską (płeć żeńska zabija zwykle osobę ze swojego najbliższego otoczenia). Do tego wątku jeszcze wrócę i postaram się wyjaśnić różnice.